„Mój obraz w duszy twojej jest. Pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia” (nr 49) – to słowa Jezusa, które siostra Faustyna Kowalska zanotowała w swym Dzienniczku pod datą 22 II 1931 roku. Jezus ponawiał to wezwanie wielokrotnie w mistycznych doświadczeniach siostry Faustyny. Ideę święta Miłosierdzia podjął – jako pierwszy – ks. Michał Sopoćko, ojciec duchowy siostry Faustyny. Ale trzeba było poczekać. W roku 1993 siostra Faustyna została beatyfikowana. W roku 1995 Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła na obchodzenie święta Miłosierdzia w Kościele w Polsce. Natomiast podczas kanonizacji siostry Faustyny w roku 2000 Jan Paweł II ogłosił II niedzielę wielkanocną Świętem Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła. 

„O, jak wielkie jest miłosierdzie Pańskie, ponad wszystkie przymioty Jego; miłosierdzie jest największym przymiotem Boga” (nr 611). Sam Jezus przykazuje Faustynie: „Powiedz, że miłosierdzie jest największym przymiotem Boga” (nr 301). 

Apostołka miłosierdzia zapisała w swoim Dzienniczku: „Miłość Boża kwiatem – a miłosierdzie owocem” (nr 949). W innym zaś miejscu stwierdza: „Bóg jest miłością, a miłosierdzie jest Jego czynem, w miłości się poczyna, w miłosierdziu się przejawia” (nr 651). Można by powiedzieć, że miłość owocuje miłosierdziem, kiedy styka się ze słabością, a przede wszystkim z grzechem. Bóg kocha i pragnie być przez człowieka kochany, ale gdy zostaje przez tegoż człowieka odrzucony, to Jego miłość staje się miłością miłosierną. Szczytem objawienia tego rodzaju miłości jest krzyż, z którego odrzucony, wyśmiany i ukrzyżowany Jezus modli się za swoich prześladowców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). 

 

Dlaczego II Niedziela Wielkanocna?

 

Wedle objawień siostry Faustyny Pan Jezus wyraźnie powiedział, że chce, aby Święto Miłosierdzia obchodzono w II niedzielę wielkanocną. Ale dlaczego właśnie tego dnia? Odpowiedź możemy znaleźć w dekrecie Kongregacji Kultu Bożego z 1995 roku, w którym oficjalnie zezwala się, by w Kościele w Polsce traktować tę właśnie niedzielę jako niedzielę Miłosierdzia Bożego. Czytamy w nim m.in., że nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, czyli do Miłosiernego Jezusa „jakby ze swej istoty kieruje się do Boga i Pana, który «bogaty w miłosierdzie» winien być wysławiany szczególnie w Misterium Paschalnym, gdzie Miłosierdzie Boże najdoskonalej uwidacznia się wobec wszystkich ludzi”. W Misterium Paschalnym, czyli w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. W tej perspektywie jest zrozumiałe, że Święto Miłosierdzia przypada w niedzielę zaraz po Wielkim Tygodniu i Niedzieli Zmartwychwstania. 

 

Siostra Faustyna rozmawia z Jezusem, który mówi jej o swoim miłosierdziu: „Córko moja, czyż sądzisz, żeś dosyć napisała o moim miłosierdziu? Jest to dopiero jedna kropelka wobec oceanu – to, coś napisała. Jestem miłością i miłosierdziem samym” (nr 1273). Wielokrotnie czytamy w Dzienniczku o miłosiernym Sercu Pana Jezusa jako źródle miłosierdzia. Tę centralność Chrystusa w orędziu Bożego Miłosierdzia podkreśla obraz, który powstał z woli samego Jezusa: „Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (nr 47). Tak też się stało. Dziś obraz Jezusa miłosiernego, namalowany według wskazań siostry Faustyny, jest najbardziej czczonym wizerunkiem na świecie.

 

Możemy jednak w Dzienniczku znaleźć teksty, które wskazują na Boga Ojca jako źródło miłosierdzia: „Miłosierdzie Boże, wytryskujące z łona Ojca – ufam Tobie” (nr 949); „Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze, które wysławiają i czczą największy przymiot Twój, to jest niezgłębione miłosierdzie Twoje” (nr 1225). W Koronce do Miłosierdzia Bożego zwracamy się do Ojca Przedwiecznego, czyli do pierwszej osoby Trójcy Świętej: „miej miłosierdzie dla nas i całego świata”. To Bóg Ojciec jest ostatecznym adresatem naszych próśb o zmiłowanie. Jezus nie jest bardziej miłosierny niż Ojciec. We wszystkim objawia nam Ojca, a zatem miłosierdzie, które jaśnieje w słowach i czynach Jezusa, jest miłosierdziem Ojca. Dlatego można powiedzieć, że Jezus Chrystus jest wcielonym miłosierdziem Ojca. Warto zauważyć, że Jan Paweł II w pierwszym zdaniu encykliki Dives in misericordia (O Bożym miłosierdziu) stwierdza: „Bogaty w miłosierdziu swoim Bóg” (por. Ef 2, 4) jest Tym, którego objawił nam Jezus Chrystus jako Ojca. Objawił nam Go zaś i ukazał w sobie – Jego Synu (por. J 1, 18; Hbr 1, 1 n.)”. A zatem odwiecznym początkiem  miłosiernej miłości jest Bóg Ojciec, który objawił się nam w Jezusie Chrystusie.

 

Nie można tutaj zapominać o trzeciej osobie Trójcy Świętej, czyli o Duchu Świętym. Siostra Faustyna zapisała w Dzienniczku, że „ktokolwiek jest złączony z jedną z tych Trzech osób, przez to samo jest złączony z całą Trójcą Świętą, ponieważ Ich jedność jest nierozdzielna” (nr 472). Ktokolwiek więc doświadcza miłosierdzia w Jezusie lub w Bogu Ojcu, ten doświadcza tym samym miłosierdzia Ducha Świętego. Siostra Faustyna opisuje, jak to przywitała Nowy Rok 1935, modląc się w kaplicy: „Hostio św., w której zawarte jest miłosierdzie Ojca, Syna i Ducha Świętego ku nam, a szczególnie ku biednym grzesznikom” (nr 356). Jan Paweł II w homilii podczas uroczystości kanonizacji Faustyny Kowalskiej podkreślił, że Chrystus rozlewa swe miłosierdzie w sercach ludzi poprzez Ducha. Zauważył ponadto, że promienie widoczne na obrazie Jezusa miłosiernego symbolizują ofiarę krzyża, chrzest, ale także dary Ducha Świętego.

 

Trzeba zatem powiedzieć, że w Niedzielę Miłosierdzia Bożego czcimy miłosierdzie Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jest to więc święto trynitarne, w którym rozważamy tajemnicę miłosierdzia Ojca, objawioną nam przez Chrystusa w Duchu Świętym. Wśród wielu modlitw siostry Faustyny znajdujemy i takie wezwania jak: „O Trójco Święta, w której zawarte jest życie wewnętrzne Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego, wiekuista radości, niepojęta głębio miłości…” (nr 525); „Miłosierdzie Boże, źródło tryskające z tajemnicy Trójcy Przenajświętszej – ufam Tobie” (nr 949). Odwieczna miłość jedynego Boga jest miłością trzech osób Boskich. Z tej miłości rodzi się nieskończone miłosierdzie dla grzesznego człowieka. 

 

Katecheza papieża Franciszka

 

Piękną, osobistą katechezę o miłosierdziu zdążył nam już dać papież Franciszek w kościele parafialnym św. Anny leżącym na terenie Watykanu. Podczas pierwszej swojej niedzielnej Mszy Świętej Ojciec Święty stwierdził: „Najmocniejszym przesłaniem Boga jest dla mnie miłosierdzie”. I przekonywał, że „Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem nam. To nas męczy proszenie Go o wybaczenie. Prośmy o tę łaskę, byśmy nigdy nie nużyli się naszą prośbą o przebaczenie”. Ten sam wątek podjął papież Franciszek podczas pierwszej modlitwy Anioł Pański. Przytoczył najpierw zdanie wybitnego teologa, kard. Kaspera, że słowo „miłosierdzie” zmienia wszystko, zmienia świat. A potem wspomniał rozmowę z pewną starszą kobietą, która do niego podeszła, by się wyspowiadać. „Ale pani pewnie nie ma grzechów” – rzekł biskup Bergoglio. „Wszyscy mamy grzechy” – odpowiedziała staruszka. „A jeśli Pan ich nie przebaczy” – prowokował biskup. Na co kobieta odpowiedziała, że Pan wszystko przebacza. Zapytana, skąd to wie, stwierdziła: „Jeśliby Bóg nie przebaczał, świat by nie istniał”. Kapitalne zdanie! Przypominają się tutaj Boże słowa z Dzienniczka Faustyny: „Wszystko, co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach mojego miłosierdzia głębiej niż niemowlę w łonie matki” (nr 1076). Wszystko, co istnieje, bo gdyby coś miało być poza Bożym miłosierdziem, to po prostu by nie istniało. Dotyczy to także piekła.

 

Orędzie miłosierdzia nie oznacza żadną miarą, że przestajemy zło nazywać złem, a grzech grzechem, że uśmiechamy się do złej gry, aby nie zepsuć politycznie poprawnej atmosfery. Jezus nie potępił jawnogrzesznicy, bronił jej przed oskarżycielami, ale na koniec powiedział: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” (J 8,11). A zatem grzech nazwał grzechem i wezwał do zmiany życia. Jezus nie stwierdził, że każdy ma swoją prawdę i swoje wybory moralne i że w ogóle nie ma sprawy… Bo zło istnieje i trzeba je nazwać. Papież Franciszek w swych pierwszych homiliach wspomniał dwukrotnie diabła, który zwodzi człowieka. Zacytował Léona Bloya: „Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła”. Mówił też „Herodach”, którzy w każdej epoce „knują plany śmierci, niszczą, oszpecają oblicze mężczyzny i kobiety”. W Bożym Miłosierdziu chodzi zatem o głoszenie z miłością prawdy, a nie o zamazywanie prawdy w imię źle rozumianej tolerancji.

 

Wyobraźnia miłosierdzia

 

Boże miłosierdzie, które dotyczy każdego człowieka, gdyż bez niego nikt – jak to już zostało powiedziane – nie mógłby istnieć, jest wezwaniem, by być miłosiernym wobec innych. „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,36) – zaprasza nas Chrystus. W praktyce oznacza to przede wszystkim gotowość do przebaczania oraz solidarność z ubogimi. Sam Jezus nauczył nas modlitwy, w której mówimy: „Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” (Mt 6,12). Można by to wezwanie sparafrazować: Okaż nam miłosierdzie, jak i my okazujemy miłosierdzie innym. Nie chodzi tu o to, że Bóg ogranicza swe miłosierdzie na naszą miarę, ale o to, że jeśli sami nie chcemy praktykować miłosierdzia, to nie potrafimy tak naprawdę uwierzyć, że Bóg jest wobec nas bezinteresownie miłosierny. 

 

Szczególnym „miejscem” praktykowania miłosierdzia są ubodzy. Kiedy czytamy Mateuszową przypowieść o Sądzie Ostatecznym, to widzimy, że kryterium sądu jest przede wszystkim nasz stosunek do ubogich i potrzebujących: „Byłem głodny, a daliście Mi jeść; […] byłem chory, a odwiedziliście Mnie…” (Mt 25, 35nn). 

 

Jan Paweł II w liście Novo millennio ineunte, który jest jego swoistym testamentem dla Kościoła XXI wieku, napisał: „Rozpoczynający się wiek i tysiąclecie będą świadkami […], jak wielkiego poświęcenia wymaga miłosierdzie wobec najuboższych. […] Miłosierdzie czynów nadaje nieodpartą moc miłosierdziu słów” (nr 49-50). Papież Polak mówił o potrzebie nowej „«wyobraźni miłosierdzia», której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka” (tamże, nr 50). 

 

Maryja – Matka Miłosierdzia

 

Powiedzieliśmy, że Niedziela Miłosierdzia Bożego jest świętem Ojca, Syna i Ducha, czyli Trójcy Przenajświętszej, która jest źródłem wszelkiej miłości i miłosierdzia. Ale możemy je także odnieść do Maryi, w której Boże miłosierdzie zaowocowało najpełniej spośród wszystkich stworzeń. W jednym z objawień św. Faustyna Kowalska ujrzała Maryję mówiącą: „Jestem nie tylko Królową nieba, ale i Matką Miłosierdzia” (nr 330). Sobór Watykański II nazywa Maryję umiłowaną córą Ojca, Rodzicielką Syna Bożego i świętym przybytkiem Ducha Świętego (Lumen Gentium, nr 53). Można by to rozwinąć, że Maryja jest umiłowaną córą Ojca Miłosierdzia. Rodzicielką Miłosierdzia wcielonego i świątynię Ducha, który jest miłością i miłosierdziem w Osobie.

 

Niepokalane poczęcie Maryi, wybranie Jej na Matkę Jezusa, wniebowzięcie, czyli wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba – to dzieła Bożego Miłosierdzia, które dotyczą nie tylko Matki Bożej, ale całego Kościoła, każdego z nas. To bowiem, co zrealizowało się w Maryi, ma – dzięki Bożemu Miłosierdziu – zrealizować się w nas. Jesteśmy powołani, by być synami i córkami Boga Ojca miłosiernego. Z drugiej strony Maryja – doświadczywszy Bożego miłosiernego wybrania – okazuje swe miłosierdzie wobec innych ludzi, oręduje za nami, wstawia się za grzesznikami. Dlatego modlimy się za Jej wstawiennictwem: „Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia, […] Twoje miłosierne oczy na nas zwróć”.

 

Polacy czczą Maryję w Jej wizerunku Matki Miłosierdzia z Ostrej Bramy. To właśnie w Ostrej Bramie w roku 1935 został wystawiony publicznie obraz Miłosierdzia Bożego, namalowany w Wilnie wedle wskazań siostry Faustyny. Jan Paweł II tak wspominał swą wizytę w Ostrej Bramie: „Kiedy mogłem kontemplować oblicze Matki Bożej w sanktuarium w Ostrej Bramie w Wilnie, skierowałem do Niej słowa wielkiego polskiego poety, Adama Mickiewicza: «Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie! [...] Jak mnie [...] do zdrowia powróciłaś cudem!». Powiedziałem to na koniec modlitwy różańcowej odmówionej w sanktuarium ostrobramskim. I głos mi się załamał…”. 

 

Prośmy zatem Maryję, szczególnie w Niedzielę Miłosierdzia, aby wypraszała nam łaskę wzruszenia się nieskończonym miłosierdziem, które Bóg w Trójcy jedyny ma dla każdego z nas.

x. Rafał

 

Stowarzyszenie
CENTRUM OCHOTNIKÓW CIERPIENIA
Archidiecezji Gdańskiej
Ul. Wojska Polskiego 37, 83-000 Pruszcz Gdański

www.cocgdansk.pl   e-mail: biuro@cocgdansk.pl 
BANK SPÓŁDZIELCZY PRUSZCZ GDAŃSKI
40 8335 0003 0118 0253 2000 0001
Administracja strony: admin@cocgdansk.pl