PIELGRZYMKA COC DO LOURDES

Po dziesięcioletniej przerwie, w dniach od 11 do 19 maja 2026, grupą 50 osobową, prowadzeni przez Prałata ks. Stanisława Ładę oraz objęci duchową opieką przez ks. Kanonika Kazimierza Czerlonka podążyliśmy w pielgrzymce do Sanktuarium w Lourdes aby pokłonić się Niepokalanie Poczętej i ofiarować Jej nasze smutki, radości i bezgraniczną miłość.
Do wspólnego pielgrzymowania zaproszenie przyjęły dwie siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny w Ornecie, których hasłem przewodnim jest „JAK BÓG CHCE”. Widać Bóg chciał aby siostra Patrycja i Jadwiga podjęły z nami wspólny trud pielgrzymowania niosąc pomoc, dając świadectwo wzajemnej miłości i troski o drugiego człowieka.
Byli z nami również przedstawiciele Caritas Archidiecezji Gdańskiej Pan Maciej Kazienko pełniący funkcję dyrektora technicznego oraz Pani Mariola Jaskólska. Oboje poleceni przez ks. Andrzeja Wieckiego od lat współpracującego z naszym Stowarzyszeniem COC. Dziękujemy!
Aniołami naszej pielgrzymki okazali się nowi wolontariusze, którzy po raz pierwszy podjęli się trudu towarzyszenia osobom z niepełnosprawnościami w tak trudnej podróży. Hugon, Dariusz, Wojtek i Zbigniew ramię w ramię z naszym wieloletnim wolontariuszem Andrzejem, nie ustępując mu w niczym byli ogromnym, profesjonalnym wsparciem. Dziękujemy
„Program Najświętszej Dziewicy jest dla nas programem modlitwy, pokuty, świadectwa oraz misji dla Kościoła. Czasy w jakich żyjemy wymagają od nas postaw odpowiedzialnych i zdecydowanych”.
bł. Luigi Novarese
Z całego serca dziękujemy wszystkim uczestnikom, a w szczególności osobom z niepełnosprawnościami tym poruszającym się na wózkach oraz pozostałym z większymi lub mniejszymi ułomnościami. Dziękujemy za okazane zaufanie i wiarę! Dziękujemy za cierpliwość i wytrwanie!
Każdy uczestnik na swój sposób przeżył czas pielgrzymowania. Każdy zapamiętał lub poczuł co innego.
W moim sercu pozostanie wspólna modlitwa w przytuleniu z Hanią i Grażynką przed grotą objawień oraz chwila zapalenia świec w pamięci dla bliskich zmarłych i te słowa modlitwy:

„… Niech burze życie nie zgaszą płomienia miłości!
Obym stał się jak ona,
płonący miłością do Ciebie i do moich braci i sióstr!
Ty który żyjesz i królujesz na wieki wieków.
Amen”
Owocem pielgrzymowania zawsze są jakieś drogowskazy, cudowne w swej prostocie myśli, o których niestety z upływem czasu zapominamy.
Ja zapamiętałam trzy, oby na długi czas.
- ZNAKIEM ŚWIADOMEGO KRZYŻA ROZPOCZYNAJ DZIEŃ
- MAM WIDZIEĆ JEZUSA W DRUGIM CZŁOWIEKU
- MAM ŻYĆ Z GOTOWOŚCIĄ NATYCHMIASTOWEGO WYBACZENIA
Chwała Panu!
Jana P.
(Zdjęcia po naciśnięciu w poniższy link)







